Pokazywanie postów oznaczonych etykietą KEA Karite. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą KEA Karite. Pokaż wszystkie posty

2 września 2012

To co dobre kończy się .... czyli „Projekt denko naturalnych kosmetyków” według Bianki - odsłona sierpniowa

Pisząc denkowego posta kolejny raz utwierdzam się w przekonaniu, że naturalne kosmetyki są wydajne. Przeglądając inne blogi widzę, że wiele dziewczyn zużywa bardzo dużą ilość kosmetyków. Jak pomyślę, ile w nich chemii to ogrania mnie przerażenie. A cenowo? Myślę, że wypadamy podobnie. Dobrze, że nie należę do osób, które szybko nudzą się kosmetykami. Wiele z tych pokazywanych  dzisiaj kosmetyków towarzyszyło mi przez wiele miesięcy i przyszłości towarzyszyć będzie mi nadal.
 
 
Jak zwykle mydełka zmieniają się najczęściej. Lato to zapach lawendy i dlatego używaliśmy mydełka lawendowego. Jego recenzję przeczytacie tutaj. Bardzo lubię mydła z dodatkiem miodu. Masło karite i miód to prawdziwe ukojenie dla suchej skóry. O marce Kea Karite już wielokrotnie pisałam. To dobre kosmetyki. Ważne dla mnie jest jeszcze jeden aspekt związany z zakupem kosmetyków tej marki. Kupując je, mam nadzieję, że chociaż odrobinę przyczyniam się do poprawy bytu kobiet z Mali. Zalety mydła z miodem opisałam tutaj.
 
W pielęgnacji twarzy, na noc używałam alepowego kremu z granatem.  Dla mnie był to idealny krem na noc. Wspaniale odżywiał skórę. Uważam, że do dobry krem,  aby co kilka miesięcy przeprowadzić prawdziwą regenerację skóry twarzy. Krem jest bardzo wydajny.  Wystarczył mi na 3,5 miesiąca. Wart jest swojej ceny. Już teraz planuję, że pod koniec zimy ponownie go kupię, aby wiosnę przywitać zdrową i świeżą cerą.
 
 
Prawdziwy projekt denko polega na zużywaniu do końca kosmetyków, które z jakiś powodów zostały przez nas odstawione.  Dla mnie takim kosmetykiem był Olej Kigelia African Earth.  Używałam go wiosną zamiast kremu do twarzy na noc. Jak pojawiła się Alepia  to odstawiłam ten olejek. W połowie sierpnia wróciłam do tego olejku. Pięknie pachniał rozmarynem. Chętnie kupię go ponownie. Uważam, że z uwagi na zawartość rozmarynu z powodzeniem można używać go w celu wzmocnienia włosów.
 
 
Myślę, że savon noir Alepii nie wymaga szczególnej rekomendacji. To moja nieodłączna przyjaciółka. O mojej fascynacji savon noir przeczytacie między innymi tutaj.
 
 
Nie zużywam dużo kremów do stóp. Od czasu do czasu kupuję krem do stóp Sylveco. Dobry skład i działanie, a do tego przystępna cena. Cóż więcej potrzeba?
 
W zużywaniu części kosmetyków uczestniczy cała rodzina. Rodzinne produkty ma Douce Nature. Przez ostanie pół roku naszym kąpielom towarzyszył owocowy płyn/szampon. Wszyscy bardzo polubiliśmy ten płyn.
 
Czas na finansowe podsumowanie. Koszt kosmetyków to 314,70 zł. Nie jest to oczywiście koszt miesięczny. Wiele z tych kosmetyków używałam około 3 miesięcy. W Biolanderze ostatnio pojawiło się dużo nowości. Czas więc wypatrzeć kolejne naturalne perełki.
 
 
 

20 czerwca 2012

Uczta dla skóry: miód i karite ... czyli o mydle z miodem Kea Kirite

Miód ze względu na swoją wyjątkowość był ponoć pokarmem bogów olimpijskich. Dzisiaj na szczęście zwykli śmiertelnicy mają do niego dostęp. Już w starożytności człowiek odkrył walory smakowe i lecznicze miodu, zaczynając stosować go w kuchni i apiterapii.
Podobno odkrywcą leczniczych właściwości miodu był Hipokrates. Miód bywał środkiem płatniczym w starożytnym Egipcie. Wchodził w skład wielu afrodyzjaków. Balsamowano nim ciała zmarłych. Któż z nas nie zna biblijnego przekazu o kraju „mlekiem i miodem płynącym”? W wielu kulturach miód jest symbolem płodności i słodyczy. Do dzisiaj mówimy o „miodowym miesiącu”. Pojęcie to ma korzenie w tradycji ludowej. Fascynującą historię miodu, od starożytności po współczesność zaprezentowała Teresa Kokocińska w albumie pt. „Miód. Złoty cud natury”.
Nie o miodzie miałam jednak pisać, tylko o mydle karite z miodem marki Kea Karite.



Powstało ono w wytwórni Kaloje. W 62 % składa się z masła karité i oleju kokosowego. Wzbogacono je miodem (3% zawartości). Nie wiem jakiego rodzaju miodu użyto do produkcji tego mydła. Być może jest to miód akacjowy, z którego słyną kraje Centralnej Afryki (Senegal). A może miód pochodzi od dzikich pszczół?
Pozostałe składniki to woda oraz ekstrakt nadający zapach. Mydło ma jasną, beżową barwę. Zapach tego mydła jest specyficzny, ziołowy, dość intensywny a zarazem słodki, lekko miodowy. Atutem tego mydła jest prosty, naturalny skład i certyfikat Ecocert.
Mydło to podobnie, jak mydło z henną, jest bardzo przyjemne w używaniu. Dobrze się pieni. Piana jest aksamitna, delikatna.. Wyraźnie czuję w tym mydle dużą zawartość masła karité. Skóra po jego użyciu jest delikatnie natłuszczona. Nie ma żadnego pieczenia, podrażnień, suchości.


Używam tego mydła w higienie całego ciała. Namydlam się nim i pozostawiam na dwie, trzy minuty mydlaną pianę, aby skóra mogła chłonąć dobroczynne walory masła karité i miodu. Bardzo to mydło przypadło mi do gustu. Uważam, że jest idelane dla osób z suchą skórą. Bo cóż więcej trzeba, aby mieć zadbaną skórę. Tylko karite i miód.
Cenię jakość i pracę jaką włożyły w ten produkt malijskie kobiety.


Zapraszam po produkty KEA Karité do Biolandera!

Kupując je przyczyniacie się do walki z ubóstwem kobiet w Mali.

Twoje mieć to dla malijskiej kobiety być!



14 marca 2012

Waniliowy smak ust ...

Proponowałam Wam, abyście zrobiły sobie prezenty z okazji Dnia Kobiet w postaci mydeł Kea Karite lub czystego masła karité.
Sama uległam własnej propozycji i sprawiłam sobie Masło karité na suchą skórę ust.



Malutki słoiczek zawiera 5 ml tego specyfiku. Zapach tego masła jest delikatny. To połączenie naturalnej woni masła karite i aromatu wanilii. Rolą wanilii jest złagodzenie specyficznego zapachu masła karite. Szybko przyzwyczaiłam się do tego zapachu i nawet go polubiłam.


Masło karité na suchą skórę ust:

  • wspaniale radzi sobie z wysychająca skórą warg, pierzchnięciem i pękaniem ust,

    • skutecznie chroni usta zimą przed mrozem i wiatrem (dobrze, że mamy ten czas za sobą),
    • chroni przed słoną morską wodą, palącymi promieniami słońca i wiatrem (letnie wakacje przed nami),
    • nabłyszcza i nawilża usta.


    Stosowanie masła jest bardzo proste.

    Kuracja na przesuszone usta:

    • nakładać na usta warstwę masła co 3-4 godziny przez 1- 2 dni.

    Po takiej kuracji usta szybko nabiorą zdrowego wyglądu.

    Dla codziennej pielęgnacji wystarczy, aby masło nakładać na usta 2 razy dziennie.







    Dlaczego masła karité jest tak skuteczne w pielęgnacji ust? Charakteryzuje się ono wysoką zawartością składników niezmydlających się. Trudno go zmyć mydłem lub wodą. Długo pozostaje w warstwach skóry.
    Usta wymagają kosmetyków wysokiej jakości. Mamy przecież tendencję do oblizywania tego co na nie naniesiono. Bez obaw możemy smakować waniliowe masło karité. Jest ono certyfikowane przez Ecocert.

    Masło Shea na suchą skórę ust do nabycia w Biolanderze!

    Z moim kodem rabatowym ep-0882 - 5 % taniej!


    7 marca 2012

    Kobiety dla kobiet czyli 8 marca inaczej ...

    Jutro Dzień Kobiet. Można go lubić lub nie. Można świętować lub nie. Warto jednak zadać sobie pytanie z jakimi wydarzeniami wiąże się ten dzień.

    Za pierwowzór Dnia Kobiet można przyjąć obchodzone w starożytnym Rzymie Matronalia. Było to święto przypadające na pierwszy tydzień marca, związane z początkiem nowego roku, macierzyństwem i płodnością. Z okazji tego święta mężowie obdarowywali swoje żony prezentami i spełniali ich życzenia.


    Matronalia były świętem religijnym. Do świątyni Junony na Kapitolu podążała procesja kobiet odświętnie odzianych z naręczami kwiatów. Junona była uosobieniem wszelkich cnót niewieścich. Radosny, kolorowy tłum kobiet przemierzał całe miasto śpiewając pieśni na cześć bogini. Tego dnia Junonie składano w ofierze krowę. Modlono się o zdrowie, opiekę nad rodziną, szczęście w małżeństwie, potomstwo i poród bez komplikacji. To taki skrót ze starożytności. A współcześnie?
    Początki Międzynarodowego Dnia Kobiet wywodzą się z ruchów robotniczych w Ameryce Północnej i Europie. Pierwsze obchody Narodowego Dnia Kobiet odbyły się 28 lutego 1909 r. w Stanach Zjednoczonych. Zapoczątkowane zostały one przez  Socjalistyczną Partię Ameryki dla upamiętnienia odbywającego się rok wcześniej nowojorskiego strajku pracownic przemysłu odzieżowego, przeciwko złym warunkom pracy. Strajkujące kobiety zostały zamknięte w fabryce przez właściciela. W pożarze, który wybuchł w budynku zginęło 126 kobiet.


    W 1910 roku Międzynarodówka Socjalistyczna w Kopenhadze ustanowiła obchodzony na całym świecie Dzień Kobiet, który służyć miał krzewieniu idei praw kobiet oraz budowaniu społecznego wsparcia dla powszechnych praw wyborczych dla kobiet.

    Tyle historii, tej starożytnej i tej z przełomu XIX i XX wieku.


    8 marca to dla wielu z nas dzień radosnych spotkań, kwiatów i upominków. Nie sądzę, aby ten dzień miał charakter międzynarodowy. Jest wiele miejsc na świecie, gdzie kobiety nie będą świętowały. Z jakich powodów? Z biedy. Dla wielu kobiet na świecie ten dzień będzie kolejnym dniem walki o przeżycie lub o trochę lepsze życie.


    Pisałam o jednym z najbiedniejszych państw świata jakim jest Mali.


    Tamtejsze kobiety zajmują się pozyskiwaniem masła karité. Ta ciężka praca stanowi podstawowe źródło dochodu kobiet malijskich. Możemy im pomóc kupując produkty przez nie wytworzone.




    Chciałabym zaproponować Wam, aby w ramach kobiecej solidarności zrezygnować z kwiatka na rzecz mydła z masłem karite bądź masła karité. Są to bardzo dobre produkty certyfikowane przez Ecocert.



    W jednym z postów pisałam o mydle z henną. Równie dobre jest mydło z miodem, którego obecnie używam. Usta pielęgnuję masłem o zapachu wanilii. Mam małe opakowanie 5 ml. Od pierwszego zastosowania żałowałam, że nie kupiłam zaraz dużego opakowania. Postanowiłam to nadrobić, dla siebie i dla malijskich kobiet.


    Kupując produkty Kea Karite przyczyniamy się
    do poprawy losu malijskich kobiet!


    Kosmetylki Kea Karite do nabycia w Biolanderze!
















    6 lutego 2012

    Kobiety z Mali dają nam cząstkę siebie

    Chciałabym zaprezentować Wam mydło KEA Karité z henną. Chcę, abyśmy wspólnie spojrzeli na nie z szerszej perspektywy.

    Powiecie: mydło jak mydło. Jaka perspektywa? Ma dobrze spełniać swoją higieniczną funkcję i tyle.

    To prawda. Bardzo często do takiego właśnie myślenia ograniczamy się. Chcę jednak nawiązać do świadomej konsumpcji.



    Przytoczę w tym miejscu myśl Williama T.Cavanaugh zawartą w eseju filozoficznym o ekonomii pt. „Pożarci”: „Bez obustronnej korzyści żadna wymiana nie dojdzie do skutku.”.
    Staram się być świadomą konsumentką. Moje mieć oznacza dla malijskich kobiet być.

    W poprzednich postach:
    starałam się przybliżyć sprawy kobiet Sahelu, ich ciężką pracę z sektorze wytwarzania masła karité. Pamiętacie o tym, że Mali jest jednym z najbiedniejszych państw świata. Masło karité stanowi ważną gałąź gospodarki tego kraju. Zgodnie z tradycją ta ciężka praca zarezerwowana jest dla kobiet.

    Na kupnie tego mydła mają skorzystać obie strony, kobiety z Mali oraz ja - konsumentka.
    Kupując produkty KEA Karité rodzi się zapotrzebowanie na masło karité wytwarzane przez malijskie kobiety. Popyt pozwala je sprzedać bezpośredniemu importerowi za godziwą zapłatę.

    A ja? Jak skorzystałam na tej wymianie? Nabyłam dobre naturalne mydło. Powstało w wytwórni Kaloje. W 62 % składa się z masła karité i oleju kokosowego. Wzbogacono je henną (5% zawartości). Pozostałe składniki to woda oraz ekstrakt nadający zapach. Dzięki zawartości henny mydło ma ciemną, brunatną barwę. Zapach tego mydła jest specyficzny, ziołowy, dość intensywny i ostry. Gdybym miała wybierać mydło tylko po zapachu nie wybrałabym go. Brunatna kostka jest dość nierówna na swoje powierzchni. Muszę przyznać, że niezbyt mnie to mydło swoim wyglądem i zapachem zachęciło do używania. Atutem stał się naturalny skład i certyfikat Ecocert. Ciekawość, jak to w przypadku kobiet bywa, wzięła górę. I co się stało ? Mydło złagodniało. Brunatna, chropowata kostka w kontakcie z wodą stała się gładka (dostrzeżecie to na zdjęciach).


    Ostry, ziołowy zapach gdzieś prysł. Pozostała delikatna woń ziół bliżej mi nie znanych. To pewnie tajemnica malijskich kobiet, ich doświadczeń i wiedzy, przekazywanych z pokolenia na pokolenie, z matki na córkę. Niech tak pozostanie. Nie muszę wiedzieć jakich użyły ziół i roślin.
    Mydło dobrze się pieni. Piana jest aksamitna. Śmiem nawet twierdzić, że tak aksamitnej piany nie dało żadne naturalne mydło, które do tej pory używałam (a było ich wiele). Wyraźnie czuję, że dużo w nim masła karité. Używam tego mydła w higienie całego ciała. Namydlam się nim i pozostawiam na dwie, trzy minuty mydlaną pianę, aby skóra mogła chłonąć dobroczynne walory masła karité. Bardzo polubiłam to mydło. Mam jeszcze jedno – z miodem. Na jego recenzję przyjdzie Wam poczekać długo, gdyż mydło z henną jest twarde, a przez to wydajne.

    Zapraszam po produkty KEA Karité do Biolandera!
    Kupując je przyczyniacie się do walki z ubóstwem kobiet w Mali!
    Twoje mieć to dla malijskiej kobiety być!


    5 lutego 2012

    KEA - nowa marka w Biolanderze !

    Podczas gdy my możemy odkrywać nieskończone właściwości kosmetyczne masła karité kobiety z Mali mogą poprawić chodź trochę skromne warunki swojego życia.


    Taka idea przyświeca firmie Karite Europa Afryka (KEA) z siedzibą w Aix-les-Bains w Sabaudii. Firma ta jest bezpośrednim importerem i sprzedawcą masła karité pochodzącego od grupy malijskich kobiet. Kobiety zaangażowane w wytwarzanie masła karité poprawiają warunki swojego skromnego życia. Handel masłem karité pozwala na zapewnienie godziwych warunków mieszkaniowych, opieki medycznej, żywności, wody pitnej. Daje możliwość kształcenia dzieci. Pamiętajmy o tym, że Mali to jeden z najbiedniejszych krajów świata.

    Kosmetyki z masłem karite marki KEA są od niedawna dostępne w Biolanderze. Znalazły swoje miejsce w tym sklepie z dwóch powodów. Pierwszym z nich jest aspekt społeczny . Sprzedaż kosmetyków z masłem karité ma poprawić życie kobiet z Mali zaangażowanych w jego wytwarzanie. Drugim niewątpliwie jest jakość tych kosmetyków. Są w 100 % naturalne i biologioczne, cerytikowane przez Ecocert.
      





    Wybrałam dla siebie dwa mydła z masłem karite; jedno z henną,
    a drugie z miodem.

    Przeczytacie o nich wkrótce.




    Kosmetyki z masłem karité od malijskich kobiet do nabycia w Biolanderze!




    Kupując je przyczyniacie się do walki
    z ubóstem kobiet w Mali!


    LinkWithin

    Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...