Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pielęgnacja stóp. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pielęgnacja stóp. Pokaż wszystkie posty

25 sierpnia 2015

Skrzydła u nóg ... czyli o żelu do stóp i nóg z kasztanowcem i mentolem Fitne

Lato to trudny czas, zwłaszcza w pracy.  Po 8-10 godzinach w pracy moje nogi mają dosyć. Siedząca praca nie sprzyja prawidłowemu krążeniu. Do tego jeszcze jazda samochodem. Wieczorem moje nogi są po prostu obrzęknięte i bolące. Ratuję się na wiele sposobów. Apteczne maści i żele nie zawsze odpowiadają mi składem. Wśród kosmetyków naturalnych trafiłam na żel do stóp i nóg z kasztanowcem i mentolem marki Fitne Health Care.


Żel jak na tego typu kosmetyk przystało ma lekką konsystencję. Wręcz wodnistą. Przekłada się to na jego wydajność. Pachnie świeżo, miętą. Naniesiony na nogi szybko się wchłania. Nie pozostawia tłustego filmu.
Skład tego żelu jest w pełni naturalny. Mamy ałun. Może to dziwić. Kto chciałby używać tego żelu do stóp z pewnością odczuje jego dezodoryzujące właściwości. Ałun wygoi nam szybko wszystkie zadrapania. Ukoi także ukąszenia komarów. Ja wcieram żel w łydki. Emulsja olej woda oparta jest na oleju jojoba.  Wosk ten charakteryzuje się bardzo wysoką zgodnością biologiczną ze skórą. Dzięki wysokiemu powinowactwu do ludzkiej skóry, łatwo jest wchłaniany przez skórę i włosy. Jojoba odżywia, zmiękcza, nawilża i natłuszcza skórę i włosy.


Kluczową rolę w tym żelu pełni wyciąg z nasion kasztanowca białego. Jest to najważniejszy naturalny środek do leczenia żylaków (powstałych wskutek przewlekłej niewydolności naczyń żylnych), gdyż wspomaga odpływ z żył i wzmacnia je, przywracając  sprężystość  ich zwiotczałym ścianom. Wyciągi z kasztanowca zapobiegają również tworzeniu się zakrzepów, zmniejszają kruchość i zwiększają elastyczność naczyń włosowatych. Działają uszczelniająco i przeciwzapalnie na naczynie krwionośne. Zawarta w wyciągach z kasztanowca escyna (mieszanina saponin)  hamuje wytwarzanie i uwalnianie przez organizm czynników zapalnych.  Eskulina (glikozyd kumarynowy) pobudza przemianę materii i poprawia ukrwienie. Pochłania także promieniowania nadfioletowe. Te właściwości wyciągów z kasztanowca wykorzystywane są także w produkcji maści chroniących przed poparzeniami słonecznymi.
Nie sposób pominąć żywokost występujący w tym żelu. O żywokoście można napisać poemat. Żywokost lekarski jest rośliną o najwyższej zawartości alantoiny. Naturalna alantoina ma znacznie silniejsze działanie lecznicze niż syntetyczna. Substancja ta wspomaga regenerację tkanek.  Żywokost działa także uszczelniająco na naczynia krwionośne, rozszerza tętniczki, co powoduje lepszy przepływ krwi. Preparaty  z żywokostem sprawiają, że szybko znika opuchlizna,  zmniejsza się bolesność mięśni.  Medycyna sportowa już dawno zainteresowała się tą rośliną.


W mojej ocenie skład tego żelu jest bardzo przemyślany. Kombinacja wyciągu z kasztanowca i żywokostu z kamforą i chłodzącym mentolem  stymuluje i odświeża. Kobiecie torebki są tak przepastne, że można znaleźć w nich prawdziwe skarby. W mojej znajdziecie właśnie ten żel.  To mój przyjaciel na wakacyjne miesiące.
Kosmetyk jest certyfikowany przez BDIH.



Żel do nóg i stóp z kasztanocem i mentolem kupiłam w sklepie internetowym Zdrowe Kosmetyki. Kosztuje 40 zł. 

19 maja 2013

Bosą stopą do lata ... czyli o kremie do stóp z ałunem

Odnoszę wrażenie, że stopy bardzo często traktujemy po macoszemu. To błąd. Trzeba o nie odpowiednio dbać, aby nie przysparzały problemów. Mamy najróżniejsze problemy. A to sucha skóra pięt, a to stopy pocą się.  Obserwuję, że wiosną bardziej dbamy o stopy, bo już niebawem przyjdzie założyć  sandałki. A wtedy … nie zawsze można pochwalić się zadbanymi stopami.
Znalazłam bardzo ciekawy krem działający na stopy kompleksowo. Jest to Krem do stóp z ałunem Bio arki Aluna.

Muszę przyznać, że bardzo mnie ten krem zaskoczył. Wyciągi roślinne, oliwę z oliwek połączono z ałunem potasowym. Wyciągi roślinne i olejki eteryczne dobrano tak, aby zmęczonym stopom przynosić ulgę. W kremie tym mamy więc wodę rozmarynową. Rozmaryn ma tę właściwość, że wspomaga krążenie. W przypadku zmęczonych nóg przynosi natychmiastową ulgę. Za nawilżenie odpowiada oliwa z oliwek. Ale nie tylko. Oliwa z oliwek ma właściwości poprawiające ukrwienie, rozgrzewające skórę. Działa w przypadku stanów zapalnych, bólów mięśni oraz dolegliwości reumatycznych. W kremie tym znajduje się także bogactwo olejków eterycznych.
Olejek lawendowy -  stosowany w leczeniu oparzeń słonecznych, przyczynia się do gojenia skaleczeń. Działa przeciwbólowo i antyseptycznie.
Olejek z mięty pieprzowej – działa antyseptycznie i odświeżająco. Łagodzi ukąszenia owadów.
Olejek cyprysowy – działa dezynfekująco. Reguluje krążenie i gospodarkę płynami.

Olejek jałowcowy – działa przeciwbakteryjnie i przeciwgrzybiczo. Reguluje gospodarkę płynami.
Olejek rozmarynowy – działa antyseptycznie, przeciwzapalnie dla stawów  i przeciwbólowo. Relaksuje mięśnie.
Olejek szałwiowy – działa przeciwpotowo, antyseptycznie i tonizująco.
Olejek niaouli – poprawia krążenie krwi. Uśmierza bóle reumatyczne.
Krem ten zawiera niebywałe połączenie olejków eterycznych mających wspomagać krążenie. Zawiera także jeszcze jeden interesujący wyciąg roślinny. Jest to wyciąg z wiązówki błotnej. Wiązówka błotna zawiera w swoim składzie kwas salicylowy, środek przeciwbólowi i przeciwzapalny podobny do aspiryny. Wyciągi z tej rośliny łagodzą bóle mięśni i stawów. Dla mnie to akurat bardzo ważny składnik tego kremu. Wielokrotne kontuzje stawu skokowego dają znać przy każdej zmianie pogody. Nie wierzę, aby krem rozwiązał problem, ale nie zaszkodzi stosować go systematycznie.

Z kremu tego jestem bardzo zadowolona. Dobrze odświeża stopy i usuwa zmęczenia.  
W kremie tym jest także ałun potasowy mający regulować pocenie. Ja nie mam takiego problemu. Trudno więc mi ocenić jego przydatność na tym polu.
Na zakończenie dodam, że jest to kosmetyk certyfikowany przez Quality France i Charte Cosmébio
99% składników jest pochodzenia naturalnego. 84,2% składników roślinnych pochodzi z upraw ekologicznych.
Kosmetyki Aluna kupicie w Biolanderze
Z moim kodem rabatowym ep-0882 – 5 % taniej!



30 marca 2012

Ałunowy dezodorant w pudrze

Ałun był już tematem jednego z moich postów. Z pewnością jeszcze niejednokrotnie wrócę do tego naturalnego dezodorantu. Cieszy mnie bardzo, że ałun po latach zapomnienia znowu wraca do łask. Jest on alternatywą dla syntetycznych dezodorantów i antyperspirantów. Główną jego zaletą jest jest działanie bakteriobójcze. Skutecznie hamuje rozwój bakterii odpowiedzialnych za nieprzyjemny zapach potu. Lekko zwęża gruczoły potowe. Nie wyobrażam sobie, abym mogła stosować syntetyczne dezodoranty. O ich szkodliwym działaniu dla zdrowia co jakiś czas możemy przeczytać. Odnoszę wrażenie, że czytamy, a potem zapominamy o sprawie. Z tego powodu wracam do ałunu.


Ałun to nie tylko skuteczny i naturalny dezodorant. Ze względu na swoje właściwości tamowania drobnych krwawień sprawdza się jako składnik wód i płynów po goleniu. Zastosowany po depilacji zapobiega powstawaniu podrażnień i czerwonych krostek. Koi także miejsca po ukąszeniu owadów.
Najczęściej stosowany jest ałun w postaci polerowanego kryształu. Kryształ ma to do siebie, że lubi się tłuc. Nie raz ałun wypadł mi z rąk. Pokruszył się na kawałki. Nie było to jednak powodem tego, że go wyrzuciłam. Taki pokruszony ałun w moździerzu można zamienić na proszek. Ałun w proszku doskonale sprawdzi się w pielęgnacji stóp. Ja stosuję go także pod pachy. Ałun w proszku jest dostępny. Nie musimy same ucierać kryształu na drobny, delikatny puder. Odkryłam, że pudrowa wersja ałunu stworzona jest dla mnie. Nie upadnie, nie potłucze się, a w pielęgnacji sprawdza się tak samo jak polerowany kryształ.



Ałun w proszku dostępny jest w Biolanderze. Ałunowy puder zamknięto w srebrną torebkę z wygodnym zamknięciem zip. Dla wygody stosowania można przesypać go do jakiegoś pudełka.
Chemiczne dezodoranty i antyperspiranty już dawno zniknęły z mojego domu. Mnie o ich szkodliwości chemicznych dezodorantów dla zdrowia nie trzeba przekonywać. Niezdecydowanych odsyłam do postu : Czy musimy bać się dezodorantów?


Chcących poznać ałun na własnej skórze zapraszam
na zakupy do Biolandera!

Z moim kodem rabatowym ep-0882 – 5 % taniej!


5 lutego 2012

Masło karité - panaceum na wszystkie problemy skórne

Kontynuując cykl dotyczący masła karité chciałabym opowiedzieć o jego właściwościach. Wiemy skąd pochodzi, jak powstaje, ile trudu i pracy trzeba włożyć, aby uzyskać 1 kg tego złota kobiet Sahelu.
Masło karité jest dość twardą, masą, która staje się płynna pod wpływem temperatury ciała. Składniki zawarte w maśle karité można podzielić na dwie grupy. Pierwszą z nich jest tzw. frakcja hydrolizująca (zmydlająca) odpowiadająca za właściwości nawilżające. Druga grupa związków, frakcja niehydrolizująca, posiada właściwości lecznicze. Siłę działania masło karité zawdzięcza połączeniu obu grup składników.

Masło karité zawiera między innymi:

Alantoinę w postaci naturalnej - substancja ta regeneruje likwiduje przebarwienia i podrażnienia. W widoczny sposób nawilża i odbudowuje szczególnie skórę u osób wrażliwych.

Prowitaminę A (retinol) - witamina młodości przeciwdziała starzeniu się skóry pobudzając ją do wytwarzania większych ilości kolagenu.

Witaminę F - występuje też pod nazwą niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe NNKT. Jej głównym składnikiem jest kwas linolowy. To dzięki niemu skóra na możliwość regeneracji po zbyt długim opalaniu. Witamina F ze względu na swoje właściwości chroni naturalną barierę ochronną skóry przed działaniem wolnych rodników, pomaga odbudować naskórek.

Witaminę E - przede wszystkim zapobiega ona podrażnieniom oraz słonecznym poparzeniom. Działa niszczycielsko na wolne rodniki i skutecznie chroni przed niekorzystnym promieniowaniem UV. Do największych zalet witaminy E należą zapobieganie obrzękom i zapaleniom.

Kwasy tłuszczowe (nasycone i nienasycone) - zapobiegają utracie wody z organizmu, dodatkowo delikatnie nawilżają i natłuszczają naskórek. Skóra przestaje się starzeć i zaczyna odbudowywać zniszczony naskórek.

Woski - odżywiają i natłuszczają skórę. Mają działanie regeneracyjne. Pozwalają odbudować naskórek i poprawiają jego funkcjonowanie.


Dzięki zastosowaniu masła karité skóra staje się miękka i delikatna. Zawarte w nim substancje pozwalają odpowiednio nawilżyć naskórek, ale także utrzymują odpowiedni poziom natłuszczenia. Szczególnie warto stosować go w niekorzystnych warunkach pogodowych, czyli przy większym mrozie lub podczas upałów.

Ze względu na odpowiednie właściwości chemiczne masło karité można także stosować u osób ze skórą tłustą. Konsystencja i skład sprawiają, że nie zatyka ono porów skóry i pozwala naskórkowi swobodnie oddychać.

Ze względu na swą delikatność i całkowity brak możliwości uczuleniowych masło karité można stosować także jako skuteczny kosmetyk do pielęgnacji wrażliwej skóry wokół oczu.

Do jednej z największych zalet masła karité należy przyspieszanie gojenia ran. Zawarte w nim substancje delikatnie działają na skórę, niwelując podrażnienia i stany zapalne.

Masło karité z powodzeniem można stosować, aby zapobiec poparzeniom słonecznym. Jest naturalnym filtrem promieni UV o faktorze 3-4. Jeśli przesadziliśmy z opalaniem masło karité także okaże się pomocne.

Osoby mające skórę skłonną do alergii powinny także sięgnąć po masło karité. Nie ma ono bowiem w sobie alergenów mogących podrażnić delikatną skórę.
Sprawdza się także pomocniczo przy osobach ze skłonnością do trądziku lub zapalenia łojotokowego skóry. Skutecznie działa także u osób z atopowym zapaleniem skóry.

Dzięki natłuszczającym i zmiękczającym właściwościom polecane jest dla osób, które mają suche i pękające pięty. Podobnie sprawa się ma ze spierzchniętą czy przesuszoną skórą dłoni.

Sprawdza się także w pielęgnacji ciała. Z dobroczynnych właściwości masła karité powinny korzystać kobiety ciężarne oraz te z nadwagą. Systematyczne stosowanie pomaga skutecznie zmniejszyć rozstępy.

Masło karité jest dobre także dla włosów. Zawarte w nim woski oraz retinol sprawiają, że będzie idealne do włosów łamliwych i suchych. Masło nawilża i odbudowuje strukturę włosa, poprawia jego koloryt i sprężystość. Rozdwojone końcówki włosów szybko staną się tylko złym wspomnieniem.

Masło karité można z powodzeniem stosować u niemowląt i dzieci. Nie powoduje alergii, a tym samym odpowiednio nawilża delikatną skórę dziecka.

Stosowanie masła jest bardzo proste. Wystarczy w dłoniach rozgrzać odrobinę do konsystencji oleju I wsmarować w skórę.

Masło karité jest wszechstronne. Jeden kosmetyk wystarczy, aby cieszyć się zdrową zadbaną skórą i pięknymi włosami.



30 grudnia 2011

Przetańczyć całą noc

Możliwe jest to tylko wtedy kiedy mamy zdrowe nogi i stopy. Muszę się przyznać, że szczególnie zimą zdarza mi się o stopach trochę zapominać. Schowane w ciepłych rajstopach, skarpetach nie są wystawione na publiczny widok. Nie to co latem, kiedy sandałki wymagają idealnie zadbanych stóp.
Za lenistwo płaci się wysoką cenę.
Dobrze, że jest Regenerująca kuracja do stóp polskiej firmy Sylveco.


Moje stopy szybko wybaczyły chwilowy brak należytej pięlegnacji i z pewnością jutro nie straszne będą mi wysokie obcasy i tańce do bladego świtu.
Polska firma SYLVECO jest wytwórcą kosmetyków do produkcji, których używa tylko naturalnych składników. Kosmetyki tej firmy cienię z kilku powodów. Jednym z nich jest to, że jest to nasza rodzima firma. Uważam, że polskie naturalne kosmetyki nie odbiegają od tych zagranicznych. Faktem jest, że nie ma wielu producentów naturalnych kosmetyków w naszym kraju. Warto więc pochylić się nad kosmetykami firmy Sylveco. Lubię krem do rąk, pomadkę rokitnikową tej firmy.
Krem do stóp poznałam już w ubiegłym roku. Jest to krem, który wśród moich kosmetyków ma swoje stałe miejsce. Regularne jego stosowanie pozwala zachować stop ich zdrowy wygląd. A jeśli o tej regularności zapomnimy to krem ten szybko usunie ślady naszych zaniedbań. 


Krem ten zawiera oleje o właściwościach regenerujących i nawilżających skórę. Jest więc w nim olej z pesek winogron, olej arganowy, olej ze słodkich migdałów. Nie zapomniano o wosku pszczelim i maśle karite. Krem ten wzbogacono także olejem laurowym. Jest on pozyskiwany z liści wawrzynu szlachetnego. Ma właściwości antyspetyczne, bakteriobójcze, przeciwbólowe i rozkurczowe. Na marginesie dodam, że dla odmiany olej z owocków wawrzynu wykorzystywany jest w produkcji mydeł z Aleppo.
W składzie oczywiście znajdziemy betulinę. Występuje ona w korze brzozowej. Nie jest okryciem naszych czasów. Po raz pierwszy została wyizolowana w roku 1788. Współczesna badania potwierdzają, że kwas betulinowy zawarty w korze brzozowej niszczy komórki nowotworowe, zwłaszcza śmiertelnie groźnego czerniaka złośliwego. W oparciu o to odkrycie wyprodukowano chroniący skórę krem brzozowy. To od obecności betuliny pochodzi białe zabarwienie tych drzew. Olejek rozmarynowy nadał temu kremowi specyficzny ziołowo-korzenny zapach. Olejek ten ma także właściwości antyseptyczne.
Składniki tego kremu są bardzo przemyślane. Oleje, masło karite, betulina, aloes i dwa olejki o właściwościach antyseptycznych szybko przywracają stopom zdrowy wygląd. Krem ten intensywnie i głęboko nawilża, natłuszcza oraz zmiękcza zrogowaciały, popękany naskórek. Efekt wygładzenia widoczny jest po kilku dniach.

Krem nie zawiera barwników, konserwantów, sztucznych zapachów. Jest hipoalergiczny.
Ja wybrałam krem, do którego dołączono bawełniane skarpetki.
Stopy pielęgnuję w dość klasyczny sposób. Najpierw kąpiel w wodzie z solą i dodatkiem olejku lawendowego. Potem nakładam grubą warstwę kremu i skarpetki. Rano stopy są wypoczęte i zabdane. Wiem, że nie zrobią mi żadnej przykrej niespodzianki i dobrze dadzą sobie radę z wysokimi obcasami i tańcami w sylwestrową noc.

Kosmetyki Sylveco można nabyć w wielu sklepach zielarskich i aptekach.

Są także w Biolanderze i ja tam je kupuję.
Was także zapraszam na zakupy,
z miom kodem rabatowym ep-0882 5 % taniej!


LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...