Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dom. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dom. Pokaż wszystkie posty

26 października 2012

Sezon ogrodowy zakończony ... czyli o czyszczeniu narzędzi ogrodniczych pastą Ecodoo

Jestem zapaloną ogrodniczką. Sezon ogrodowy dla mnie mógłby trwać cały rok. Niestety szybko nadchodząca zima każe sezon zakończyć. Dla mnie sezon ogrodowy kończy się wtedy, kiedy wyczyszczę narzędzia, których używałam w ogrodzie. W tym roku do moich ostatnich prac ogrodowych, czyli czyszczenia narzędzi używałam Pasty czyszczącej Ecodoo.
 
 
Pasta ta jest uniwersalnym, wielozadaniowym środkiem czystości do wykorzystania w każdym domu. Czyści wszystko, co tylko chcemy, aby nabrało blasku. Nadaje się do czyszczenia zlewozmywaków, kuchenek, armatury sanitarnej.
 
 
 
Jej formuła oparta jest na bazie organicznych rozpuszczalników. W składzie znajdziemy sodę oczyszczoną, olej rzepakowy, olej lniany, oliwę z oliwek, olej kokosowy. Pasta pachnie delikatnie. Ma jasny, pistacjowy kolor. Jest bardzo delikatna. Używanie jej jest bardzo proste. Na wilgotną gąbkę lub ściereczkę należy nabrać odrobinę pasty i przystąpić do czyszczenia. Po czyszczeniu należy czyszczone narzędzie czy powierzchnie spłukać wodą.
 
 
Moje narzędzia pasta wyczyściła idealnie. Dużą wagę przywiązuje do narzędzi ogrodniczych. Muszę przyznać, że kupuję narzędzia sprawdzonych marek. Tylko takie gwarantują długą żywotność i zadowolenie z pracy nimi. Aby długo służyły trzeba o nie odpowiednio dbać. Przed nimi przecież wyzwania następnego sezonu.Ostrze sekatora lśni.
 
 
Pasta ta jest także odpowiednia do mycia rąk. Natychmiast usuwa zabrudzenia po smarach. I co najważniejsze nie niszczy dłoni.
Gdybym miała rodowe srebra z pewnością czyściłabym je tą pastą.
Produkt ten jest certyfikowany przez Ecocert. 99,96 % składników jest pochodzenia naturalnego; 16,36 % pochodzi z rolnictwa biologicznego.
 
Produkty Ecodoo do nabycia w Biolanderze
Z moim kodem rabatowym ep-0882 – 5 % taniej!
 
 
 

19 października 2012

Jeśli jutro sobota, to robię pranie ... czyli o organicznym płynie do prania

Sobota to u mnie tradycyjny dzień na pranie. Wiadomo dlaczego. Dzień wolny od pracy zawodowej, to dzień na porządki domowe. Od dawna używam środków czystości dbających o środowisko. Proszkom i płynom do prania postawiłam wysokie wymagania.
Jednym z moich ulubionych jest Organiczny płyn do prania L’Artisan Savonnier.
 
 
Płyn ten służy do prania wszystkich rodzajów tkanin w pralce lub ręcznie w szerokim zakresie temperatur. W płynie tym piorę białe i kolorowe ubrania. Płyn jest delikatny, dla tkanin i rąk (zdarza mi się, że piorę ręcznie). Nie zawiera wybielaczy. Z tego powodu jest dobry do kolorowych tkanin. Jego formuła piorąca została opracowana na bazie olejów roślinnych i cukrów. Nie muszę dodawać, że płyn ten nie zawiera fosforanów, enzymów i syntetycznych barwników. Pachnie bardzo delikatnie, przyjemnie. Zapach uzyskano za sprawą olejków eterycznych.
Na opakowaniu umieszczono dokładną instrukcję, ile użyć płynu w zależności od stopnia zabrudzenia ubrań, które chcemy prać.
 
Butelka jest poręczna, funkcjonalna. Łatwo płyn wlać do odpowiednich przegródek pralki.
 
 
Polecam ten płyn, bo  dba o nasze ubrania i środowisko.
Do nabycia w Biolanderze
Z moim kodem rabatowym ep-0882 – 5 % taniej!
 

9 września 2012

Jeszcze raz o mydle z Aleppo – tym razem w płatkach … czyli o płatkach do prania

Bardzo lubię zapach mydła z Aleppo. Od kilku lat używam tego mydła w higienie całego ciała. Lubię także szampony do włosów na jego bazie. Oczywistym więc staje się, że w moim domu nie może zabraknąć aleppowego mydła przeznaczonego do prania. Wybrałam Płatki mydlane Alep Alepii.
 
 
 
Formuła płatków oparta jest na bazie mydła Alep z Aleppo. Nie zawierają one żadnych substancji zapachowych, żadnych chemicznych środków powierzchniowo czynnych. 100 % mydła z Aleppo i nic więcej. Przez to odpowiednie są dla alergików i osób mających problemy ze skórą. Są hipoalergiczne.
 
 
Płatki mydlane odpowiednie są do prania ręcznego i do prania we wszystkich rodzajach pralek.
Ja używam ich do prania bawełny i lnu. Są idealne do prania bielizny, ręczników i pościeli.
Na pranie w pralce używam 3 łyżek płatków. Rozpuszczam je w gorącej wodzie i wlewam do bębna pralki. Płatki rozpuszczają się bardzo dobrze. Czas rozpuszczania to około 20 minut.
Pranie jest czyste i pachnące. Lubię ten charakterystyczny zapach jaki nadają pościeli. Kojarzy mi się on po prostu z czystością. Jak u babci, ot takie moje wspomnienie pachnącej pościeli z dzieciństwa.
 
 
Płatki piorą bardzo dobrze. Nawet bawełniane dywaniki z łazienki są doprane.
Płatki mydlane mają jeszcze jedna zaletę. Są bezpieczne dla środowiska, nie zawierają detergentów i fosforanów. Płatki zapokowane w szarą papierową torebkę. Prostota i urok.
 
 
Biolander to mój sklep od mydła z Aleppo
Zapraszam na zakupy
Z moim kodem rabatowym ep-0882 - 5 % taniej!
 
 

20 lipca 2012

Znikaj plamo ... czyli o marsylskim mydle odplamiającym

Należę do tych osób, które w kolekcji różnych środków piorących muszą mieć odplamiacz. Wszelkie plamy po prostu lgną do mnie niczym pszczoły do miodu. O łagodny, ekooplamiacz wcale nie jest łatwo. Za nic w świecie nie użyłabym chemicznego odplamiacza. Nie znoszę zapachu chloru, nie mówiąc już o jego niszczących właściwościach. Niszczy wszystko, kolory i włókna. W takiej sytuacji wybrałabym plamy. Plam na obrusach, ścierkach i ubraniach także nie lubię.
Sięgnęłam więć po Mydło marsylskie odplamiające z glinką z Sommières.



„Prosty kawałek mydła z tekturową opaską niewiele zdziała” – tak sobie pomyślałam.

Trudno było uwierzyć w następującą rekomendację:
„Mydło Marsylskie z pomarańczowym olejkiem eterycznym i ziemią Sommières, usuwa wszelkiego rodzaju plamy, ze wszystkich wyrobów włókienniczych oraz skóry, nie niszcząc kolorów. Mydło usuwa nawet trudne plamy: z tłuszczu, owoców, wina, kawy, herbaty, szminki, tuszu, smaru, trawy. Nie niszczy włókien ani kolorów. Idealnie nadaje się do prania kołnierzy i mankietów koszul, obrusów, serwetek, ściereczek. Odpowiednie dla delikatnych tkanin.”

Zaczęłam wielkie odplamianie. Na pierwszy ogień poszedł lniany obrus z plamami po sosie pomidorowym i bawełniane bluzki ze śladami trawy i liści pomidorów. Zmoczyłam mydełko, potarłam plamy, zostawiłam na trzy godziny. Po potarciu moje plamy zaczęły nabierać żywych intensywnych kolorów. Tak jakby się utrwalały. Pomyślałam, że takie już zostaną. Po tym czasie wrzuciłam wszystko do pralki i wyprałam tak jak zwykle (w czym piorę to tym już niedługo). Pranie zostało rozwieszone i zapomniałam o plamach. I tak już zostało. Zapomniałam o plamach, bo ... już ich nie ma. 



Mankiety i kołnierzyki białych koszul pokochały także to mydełko. Czasami płyny i proszki ich nie dopierały. Teraz nie mam już tego problemu. Wypróbowałam także to mydełko na odbarwionych poprzez skórzane pantofle rajstopach. Przypuszczam, że doskonale wiecie jak potrafią nawet najlepsze skórzane buty zafarbować rajstopy, zwłaszcza jeśli trzeba mieć je na stopach przez cały długi dzień. Wystarczy potrzeć zafarbowane rajstopy, zostawić na kilkanaście minut i  potem wyprać.

Mydło odplamiające to skromnie wyglądający produkt. Siłę ma jednak wielką. Delikatnie pachnie pomarańczami. Nigdy wcześniej nie stosowałam odplamiającego mydła. Teraz już wiem, że zawsze u mnie będzie.
I jeszcze wzmianka o Sommières. To mała miejscowość malowniczo położona nad rzeką Vidourle, w połowie drogi miedzy Nîmes i Montpellier. Jego historia sięga czasów rzymskich. Mam nadzieję, że kiedyś tam zawitam.


Mydło marsylskie odplamiające z glinką z Sommières
kupicie w Biolanderze
z moim kodem rabatowym ep-0882 – 5 % taniej!


15 lipca 2012

Domowa rzeczywistość ... czyli o myciu naczyń

Szarą domową rzeczywistością jest niewątpliwie mycie naczyń. Nie powiem, abym za tą domową czynnością przepadała. Ale cóż robić? Nie mam zmywarki i naczynia myję ręcznie. Staram się żyć zdrowo, w zgodzie z naturą.
Z tej przyczyny używam także ekologicznych środków czystości.
Dzisiaj chcę Wam przedstawić Płyn do mycia naczyń L'Artisan Savonnier.


Jego formuła oparta jest wyłącznie składnikach pochodzenia roślinnego. Środki powierzchniowo czynne zawarte w nim są wytworzone  na bazie olejów roślinnych i cukru.
Płyn nie zawiera sztucznych barwników, produktów petrochemicznych, syntetycznych substancji zapachowych. Jego przyjemny zapach zawdzięczamy olejkom eterycznym jakie zawiera. Pachnie bardzo delikatnie. Jakiego użyto olejku tego nie wiem. To tajemnica producenta. Po zapachu sądzę, że to trawa cytrynowa i coś jeszcze.



Płyn jest bardzo wydajny. Jego skoncentrowana formuła pozwała na użycie tylko kilku kropel. Dobrze myje naczynia. Odtłuszcza znakomicie. W składzie płynu mamy także sól. To jej zawdzięczamy, to że pozostawione bez wytarcia naczynia nie mają zacieków. Nie wyobrażam sobie, abym mogła myć naczynia jakimś chemicznym płynem. Nasze naczynia stykają się z żywością. Nie chcę jeść chemii! Płyn ten ma jeszcze jedną zaletę. Jest wyjątkowo łagodny dla skóry rąk.
Nie bez przyczyny jest to produkt z certyfikatem Ecocert.



Organiczny płyn do naczyń kupicie w Biolanderze!
Z moim kodem rabatowym ep-0882 – 5 % taniej!
Warto stosować ekologiczne środki czystości,
chodzi przecież o nasze zdrowie.


11 grudnia 2011

Pachnące Boże Narodzenie

Boże Narodzenie wiąże się z zapachem korzennych przypraw piernika, a więc goździków, cynamonu, kardamonu, gałki muszkatołowej, ziela angielskiego , liści laurowych, pomarańczy, miodu, suszonych owoców oraz sosny i świerku.
Zapachy te przywołują na myśl szczęśliwe dzieciństwo.

Sosnowy aromat coraz trudniej odtworzyć w domach, gdyż często z wygody kupujemy drzewko z plastiku. A nawet jeśli pozostaliśmy wierni tradycji te prawdziwe świerki, sosny czy jodły pokrywa się konserwantami, aby nie traciły igieł w mieszkaniach z centralnym ogrzewanie.

Tęsknimy do dziecięcych lat kiedy święta pachniały intensywniej. Aromaty Bożego Narodzenia nie muszą odejść w zapomnienie. Dzięki naturalnym olejkom eterycznym zapachy tych wyjątkowych świąt pamiętanych z dzieciństwa mogą być i w tym roku naszym udziałem.

Wystarczy spryskać choinkę mieszanką składającą się z 1 szklanki wody i 6 kropli olejku sosnowego. Innym sposobem na pachnące drzewko będzie owinięcie wokól pnia choinki chłonnego materiały nasączonego tym olejkiem.

Istnieje wiele kombinacji olejków eterycznych nadających się na okres Świąt Bożego Narodzenia. Warto ekperymentować.

Mandarynka i pomarańcza to świeże zapachy przypominjące o tych świętach. Będą dobrym wyborem jeśli spodziewamy się gości.

Świąteczne ciasta zawierają korzenne przyprawy. Dom nasycony ich wonią staje się otwarty i gościnny. Olejki z cynamonu, goździka i wawrzynu każdej mieszance nadadzą ciepła.

Opał do kominka także może mieć świąteczny charakter. Polano wystarczy nasączyć jedną kroplą wybranego olejku. Do tego celu doskonale nadaje się olejek sosnowy, cyprysowy lub cedrowy. Olejki eteryczne są łatwo palne, więc z pewnością zobaczymy więcej iskier w naszym kominku.



Bożonarodzeniowe olejki eteryczne

Korzenne

olejek cynamonowy z kory (Cinnamonum zeylanicum) – korzenny, ciepły, słodki, aromatyczny
olejek goździkowy z pąków (Eugenia caryopylli) – korzenny, „piernikowy”

Cytrusowe

olejek mandarynkowy (Citrus nobilis) – świeży, słodki, cytrusowy, delikatny
olejek pomaranczowy (Citus aurantium var dulce) – świeży , cytrusowy, słodki
olejek bergamotowy (Citrus bergamia) – świeży, orzeżwiający, cytrusowy, aromatyczny,

Drzewne

olejek sosnowy (Pinus silwestris) – leśny, świeży
olejek cyprysowy (Cupressus semeprvirens) – leśny, świeży, świąteczny
olejek cedrowy (Cedrus atlantica) - balsamiczny


Żywiczne

olejek olibanowy(kadzidłowy) (Boswellia carterii) – ciepły, żywiczny, drzewny
olejek mirra ( Commiphora myrrha) - ciepły, delikatnie drzewny, żywiczny.


Kadzidło i mirrę Trzej Mędrcy ze Wschodu ofiarowali Jezusowi w postaci żywicznej.

Olejki eteryczne wytwarza się poprzez destylację z parą wodną surowej gumy roślinnej.

Te dwa ostanie olejki każdej mieszance nadadzą nieco duchowego akcentu.

Moje ulubione świąteczne mieszanki aromaterapeutyczne

Zestaw I – świąteczny wieczór

olejek sosnowy – 8 kropli
olejek mandarynkowy – 6 kropli
olejek cynamonowy z kory – 1 kropla
olejek olibanowy – 1 kropla


Zestaw II – smak domowego piernika

olejek mandarynkowy – 7 kropli
olejek bergamotowy – 4 krople
olejek goździkowy – 2 krople
olejek geraniowy – 1 kropla
olejek cynamonowy z kory – 1 kropla

Zestaw III – słodkie cytrusy

olejek pomarańczowy – 5 kropli
olejek mandarynkowy – 5 kropli
olejek bergamotowy – 3 krople
olejek cynamonowy z kory – 2 krople


Zestaw IV – świąteczny spacer po lesie

olejek cyprysowy – 6 kropli
olejek sosnowy – 4 krople
olejek bergamotowy – 2 krople
olejek mandarynkowy – 2 krople
olejek olibanowy – 1 kropla


Zestaw V – sosnowy las
olejek sosnowy – 7 kropli
olejek mięty pieprzowej – 4 krople
olejek goździkowy – 4 krople



Każdy z tych pachąncych zestawów wprowadzi inne świąteczne aromaty do domu.

Z nimi z poczujemy czar świąt z lat dziecięcych. Miłego świętowania!


Olejki eteryczne do nabycia w Biolanderze
Z moim kodem rabatowym ep-0882 5 % taniej!




9 grudnia 2011

Domowe porządki

Czas na przedświąteczne porządki. W moim domu już dawno zrezygnowałam, ze wszystkich syntetycznych płynów, proszków i mleczek do prania i sprzątnia. Chcę zdrowo żyć. Dla mnie na takie właśnie życie składa się naturalna pielęgnacja ciała, pranie z użyciem proszków, które nie zawierają fosforanów i enzymów. Sprzątając dom także chcę używać dobrych, zdrowych dla mnie i otoczenia produktów.

Harmonie Verte to linia środków czyszczących i piorących opartych na naturalnych surowcach, których producentem jest francuska firma Laboratoire GRAVIER.



Produkty Harmonie Verte nie zawierają:

  • syntetycznych środków powierzchniowo czynnych,
  • siarczanów,
  • alergenów,
  • fosforanów,
  • barwników,
  • syntetycznych zapachów,
  • enzymów,
  • EDTA .

Na ten ostatni składnik chcę zwrócić uwagę. W kosmetykach i chemii gospodarstwa domowego pełni rolę stabilizatora. Działa kancerogennie, podrażnia skórę i błony śluzowe.

Płynem na bazie mydła marsylskiego posprzątacie cały dom.
Wiem, że powiecie o płynie, który jest do wszystkiego, że jest do niczego.
Spróbuję jednak obronić moją tezę. Dobrze czyści wszystkie powierzchnie. Podłogi lśnią, armatura błyszczy. Powierzchniom drewnianym nie zaszkodzi ten płyn. Wyjątkowo nie lubię sprzątania w rękawiczkach. Kiedyś była to konieczność, aby nie doprowadzić do totalnej dewastacji skóry rąk. Odkąd używam naturalnych produktów nie ma takiej potrzeby.

Płyn do czyszczenia na bazie mydła marsylskiego zawiera od 15 % do 30 % anionowych środków powierzchniowo czynnych uzyskanych z olejów roślinnych (z orzechów kokosowych lub cukru palmowego). Perfumowany jest olejkami eterycznymi. Litrowa butelka z podziałką miarową jest poręczna. Łatwo dzięki temu wlać do wody odpowiednią ilość płynu.  Ma także ciekawy dziobek do lania płynu. Nic się nie rozleje.

Na wiadro wody wystarczą 2 nakrętki płynu (60 ml).

Produkt ten ma zapach mydła. Posprzątny dom pachnie czystością i świeżością.

Produkty linii Harmonie Verte nie są testowane na zwierzętach. Posiadają certyfikat Nature & Progres.

Sprzątanie z takim płynem to sama przyjemność.



Zapraszam na zakupy do Biolandera
Z moim kodem rabatowym ep-0882 – 5 % taniej!



LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...