Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Maseczki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Maseczki. Pokaż wszystkie posty

28 października 2012

Maseczka z glinki rhassoul ... czyli moja odpowiedź na "Październik miesiącem maseczek"

Przyłączając się do Taga „Październik miesiącem maseczek” Napisałam, że moje maseczki są proste.  Bardzo lubię glinkę Rhassoul.
 
Czym jest ta tajemnicza glinka?
Jedyne znane na świecie pokłady glinki Rhassoul występują we wschodniej części Maroka, na skraju średniego Atlasu w dolinie rzeki Wadi Muluja (fr. Oued Moulouya) około 200 km od miasta Fez.
Glinkę Rhassoul, Rassoul, Ghassoul, bo tak jest nazywana, wydobywa się metodą tradycyjną w podziemnych korytarzach kopalni.
Bryły glinki marokańskiej pakuje się w plastikowe worki, co chroni ją przed zabrudzeniem.
W Fezie znajdują się zakłady przetwarzające glinkę.
Glinka jest sortowana, poddawana sterylizacji, płukana w celu usunięcia zanieczyszczeń, suszona na słońcu lub w piecach. Tak przygotowana przewożona jest do młynów. Glinka sprzedawana jest w postaci proszku lub płatków.
Od wieków stosowana jest w celach kosmetycznych przez mieszkańców Afryki Północnej i niektórych regionów Bliskiego Wschodu. Oryginalna nazwa glinki marokańskiej pochodzi od czasownika "rassala", co po arabsku znaczy "myć".
Doskonale sprawdza się bowiem w codziennej higienie i pielęgnacji ciała.
Proszek lub płatki Rhassoul po wymieszaniu z wodą przybierają postać błota. Bogate jest ono w magnez, krzem, potas, wapń, żelazo, glin, miedź, lit, cynk. Posiada właściwości myjące i odtłuszczające. Zapobiega wysuszaniu się i łuszczeniu skóry, poprawia jej elastyczność i strukturę. Działa matująco i odświeżająco. Doskonale pielęgnuje wrażliwą i trądzikową skórę.
Tyle o samej glince. Ja czasami sięgam po glinkę w proszku, czasami po glinkę w płatkach. Mam obie.
 


 
 
Potrzebujemy:
- Rhassoul
- hydrolat lawendowy
- olej arganowy
- ciepła woda
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Przygotowanie Rhassoul:
Do ceramicznego naczynia wsypuję dwie łyżki Rhassoul w płatkach.
Stopniowo dodaję  dwie łyżki hydrolatu lawendowego oraz ciepłą wodę.
 
 
 
Pozostawiam na 10-15 minut. Glinka pęcznieje. Jeśli jest zbyt gęsta dodaję jeszcze odrobinę wody. Na koniec dodaję kilka kropek oleju arganowego. Następnie nakładam cienką warstwę na twarz i ciało. Z takim błotnym kompresem relaksuję się w pachnącej kąpieli. Po 15 minutach delikatnie masuję twarz i ciało, aby zmyć glinkę.
Różnicę widać od razu! Skóra jest oczyszczona, jedwabista i przyjemna w dotyku.
 
Wszystkie składniki mojej maseczki kupicie w Biolanderze!
Z moim kodem rabatowym ep-0882 -5  % taniej!
 
 

15 października 2012

Październik miesiącem maseczek ... czyli o oczyszczaniu z maską Biorgane


Przyłączyłam się do akcji maseczkowej zainicjowanej przez Malinę. Moje pielęgnacja jest dość prosta. Mam cerę mieszaną, która wymaga regularnego oczyszczania. Jako, że cenię sobie naturalne metody pielęgnacji wykorzystujące rośliny wybrałam Maskę-peeling z ziaren opuncji figowej Biorgane.

Skład tej maski jest bardzo prosty. Tylko puder uzyskany z wysuszonych ziaren opuncji  figowej.
Opuncja figowa (Opuntia ficus indica)  to roślina z rodziny kaktusowatych, osiągająca do 5 m wysokości, występująca w gorących rejonach krajów Ameryki Łacińskiej, południowej Europie oraz Maroku. Opuncja była świętą rośliną Azteków, rdzennej ludności terenów Meksyku, wykorzystywaną zarówno jako pokarm, jak i jako lekarstwo. Do Europy owoce opuncji dotarły już w XV w. dzięki wyprawom Krzysztofa Kolumba.
Owoce opuncji mają postać kolczastych, gruszkowatych jagód o soczystej, jadalnej pulpie i licznych, drobnych nasionach, z których wytłacza się cenny olej. Olej z pestek opuncji jest aktualnie najdroższym olejem roślinnym na rynku. Proces otrzymywania oleju z pestek opuncji jest bardzo czasochłonny i pracowity oraz mało wydajny ze względu na niską zawartość oleju w pestkach opuncji. Bardzo drobne pestki z owoców opuncji zawierają tylko 5% składników tłuszczowych. Aby otrzymać 1 litr oleju z pestek opuncji potrzeba około 470 kg owoców opuncji.
Po procesie tłoczenia na zimno pozostają pestki. Zostają one wysuszone i bardzo drobno zmielone. W taki sposób powstaje puder.
Robię z niego najprostszą maskę jaką tylko można sobie wyobrazić.
Do dwóch płaskich łyżeczek proszku dodaję odrobinę wody i gotowe. Ostawiam na 15 minut. Powstaje papka dość ciekawym zapachu. Mnie ten zapach kojarzy się ze świeżo upieczonym chlebem. Papkę dość trudno utrzymać na twarzy, gdyż nie przykleja się ona tak jak glinka. Nakładam tę papkę na dłonie i masuję delikatnie kilka minut twarz, dekolt, raniona. Efekt jest niesamowity. Żaden inny kosmetyk tak nie oczyszcza i nie wygładza skóry. To moja oczyszczająca maseczka.
Plastikowe pudełko z metalowym wieczkiem zawiera 100 g proszku. Licząc, że na jedno użycie potrzebujemy 4 g, produkt wystarczy na 25 zastosowań. W moim przypadku będzie to pół roku! Warto było zainwestować w tę maskę.
Maskę-peeling z ziaren opuncji kupicie w Biolanderze.
Z moim kodem rabatowym ep-0882 – 5 % taniej!
To nie koniec mojej maseczkowej akcji. Już wkrótce napiszę Wam o następnej, którą bardzo lubię.

1 października 2012

TAG: Październik miesiącem maseczek

Aby tradycji stało się zadość dzisiaj powinnam opublikować notkę dotycząca kosmetyków, z których wycisnęłam ostatnia kroplę. Albo takich, które zniknęły tak, jak mydło. Ale cóż, nie mam jak zrobić fotek więc notka ta pewnie pojawi się za czas jakiś. Za jaki czas – to tylko zależy od speców w serwisie Canona.
 
Zostałam zaproszona przez Pure Morning – Autorkę Bloga „Uwielbiam być kobietą” i Autorkę bloga FYourBeauty do ciekawej akcji blogowej „Październik miesiącem maseczek”.
Dziękuję Wam dziewczyny J




Lubię maseczki i staram się być systematyczna w ich stosowaniu, bo tylko wtedy przynoszą one efekty. Nie mam zbyt wielu maseczek „na stanie”. Postaram się jednak napisać Wam o tych moich ulubionych (oby tylko fotki powstały).

Oto zasady:
Czas trwania: PAŹDZIERNIK
 
Celem tagu jest:
- zachęcenie do chwili relaksu, aby zrobić coś tylko dla siebie,
- zadbanie o swoją twarz bez względu na wszystkie obowiązki,
- poprawienie swojego wyglądu,
- wyrobienie sobie nawyku nakładania maseczki raz w tygodniu,
- radość i duma ze swojego wyglądu,
 
Zasady tagu:
- umieść baner z linkiem do inicjatora tagu (czyli do Maliny)
- umieścić zasady tagu w poście na swoim blogu,
- napisz, kto Cię otagował,
- zamieść raz w tygodniu recenzję co najmniej jednej testowanej maseczki,
- otaguj minimum 5 osób.
Do zabawy zapraszam:
Ø  Autorkę  bloga http://balsamowo.blogspot.com/
 
Dzięki tej zabawie odkryłam blog Maliny (klik). Zajrzyjcie do niej!
 
 

4 maja 2012

Nadmorskie smaki - błoto z Morza Martwego

Widok srebrzącej się tafli wód Morza Martwego jest niezapomniany. Każda kobieta odwiedzająca ten dziki i fascynujący region naszej planety zapragnie przeniesienia nadmorskiego klimatu ... do swojej łazienki. Morze Martwe fasynuje i urzeka. Leczy i pielęgnuje. Sól i błoto z Morza Martwego to najpopularniejsze kosmetyki. Takie kosmetyki ma w swojej ofercie Alepia.


Czarne błoto kosmetyczne z Morza Martwego jest naturalnym szlamem morskim pozyskiwanym z dna morza. Błoto z Morza Martwego jest mieszanką pierwiastków i minerałów występujących w wodzie, a także składników organicznych występujących wzdłuż linii brzegowej. Błoto ma konsystencję zbliżoną do mokrej glinki. Zapachem przypomina muł rzeczny z domieszką soli. Jest to dość specyficzny zapach. Od wieków błoto wydobywa się ręcznie.
Czarne błoto zawiera unikalny kompleks składników mineralnych: potas, wapń, magnez, sód, żelazo, bromki, dwuwęglany, siarczany, chlorki, fluor, jod i inne oraz kaolin.

Błoto z Morza Martwego stosuje się w przypadku różnego rodzaju problemów dermatologicznych (łuszczyca, atopowe zapalenie skóry, bielactwo). Pomocne będzie w leczeniu trądziku. Nakładane na całe ciało błoto skutecznie poradzi sobie cellulitem i rozstępami.
Oprócz właściwości typowo kosmetycznych ma wiele zastosowań leczniczych. Ciepłe okłady można stosować w chorobach reumatycznych. Błoto także poprawia krążenie krwi.
Skupię się tylko na kosmetycznym działaniu błota. Lubię wszelkie glinkowe maseczki. Nie mogło więc w mojej pielęgnacji zabraknąć maski z błota z Morza Martwego. Mam cerę mieszaną ze skłonnością do przetłuszczania się w strefie T. Maska błotna powinna dobrze zadziałać na moją cerę.

Maskę nakładam cienką warstewką na twarz, szyję, dekolt i ramiona. Jeśli pierwszy raz nakładamy błoto wystarczy, że potrzymamy maskę tylko 2 – 3 minuty. Błoto jest produktem silnie działającym. Z czasem możemy maskę trzymać na twarzy 10 minut. Błoto nie zasycha tak jak maseczki z glinki. Po jego użyciu pojawi się pieczenie i zaczerwienienie. Jest to zupełnie naturalna reakcja skóry. Gdyby jednak pojawił się obrzęk należy ze stosowania maski z błota zrezygnować. U mnie sprawdza się dobrze. Po zmyciu ciepłą wodą skóra twarzy jest zaróżowiona i odrobinę szczypie. Jest wspaniale oczyszczona i napięta. Muszę przyznać, że odstawiłam inne maseczki. Błota używam od trzech tygodni. Dwa razy w tygodniu mojej skórze twarzy wystarczy. Błoto dobrze oczyszcza, zwłaszcza strefę T mającą tendencję do lekkiego świecenia się. Suchych partii skóry nie przesusza. Nakładając tę maskę trzeba starannie omijać okolice oczu i ust. Błoto jest wyjątkowo słone (spróbowałam). Czegóż to jednak nie robi się dla urody?

Rozkoszujcie się nadmorskimi smakami w Biolanderze!
Z moim kodem rabatowym ep -0882 – 5 % taniej!

19 stycznia 2012

Dary z ziemi dla urody czyli o różowej glince

Glinka różowa w postaci proszku jest produktem w 100% naturalnym. Wydobywa się ją w postaci brył i rozdrabnia. Proces jej suszenia po wydobyciu z pokładów obdywa się na słońcu. Zanim użyta zostanie jako kosmetyk oczyszcza się ją i sterylizuje.
Glinka różowa jest połączeniem dwóch różnych naturalnych glinek: białej i czerwonej.

Została opracowana w laboratorium jako najlepsza mieszanka, składająca się z 2/3 z glinki białej i 1/3 glinki czerwonej. Uzyskano w ten sposób idealne proporcje minerałów i niezwykłe właściwości. Zachowano wszelkie atrybuty glinek czerwonej i białej.
Glinka różowa jest bardzo delikatna. Ma właściwości wygłądzające, ściągające i zabliźniające (cechy glinki białej) oraz dezynfekujące, absorbcyjne i wzmacniające (cechy glinki czerwonej).



Glinka różowa daje efekt ściągający, wzmacniający a jednocześnie kojący i odprężający. Nadaje się do cery wrażliwej, delikatnej, naczynkowej, szorstkiej.

Glinkę można wykorzystać przygotowując:
  • maseczkę do twarzy, szyi, dekoltu
  • rewitalizującą maseczkę do włosów
  • dodatek do kąpieli oczyszczających

Maseczka na twarz:
2 łyżeczki ( ok. 6 g glinki) glinki rozrobić z wodą mineralną. Należy dodać tyle wody, aby uzyskać konsystencję gładkiej pasty.
Przygotowyjąc glinkowe maseczki należy pamiętać, aby używać szklanej lub drewnianej miseczki. Do mieszania należy także użyć drewnianej szpatułki lub szklanej bagietki. Robi się to po to, aby glinka nie straciła swoich magnetycznych właściwości.
Tak przygotowaną pastę grubą warstwą należy nałożyć na twarz, szyję, dekolt. Gruba warstwa zapobiegnie nieprzyjemnemu wysychaniu glinki. Maskę pozostawić na twarzy 10 minut.
Zamiast wody polecam rozrabianie glinki hydrolatami (wodami kwiatowymi) lub naparami ziołowymi. Doskonała będzie woda różana dla cery wrażliwej i naczynkowej. Napar rumianku w połączeniu z glinką ukoi podrażnioną cerę.
Do pasty glinkowej, zwłaszcza przy cerze suchej, warto dodać kilka kropel oleju arganowego.

Kompres na włosy:
4 łyżeczki glinki (lub więcej jeśli mamy włosy długie) wraz z ½ łyżeczki oleju arganowego należy zmieszać z wodą w celu uzyskania pasty. Papkę na włosach trzymać przez 10-15 minut po czym spłukać i umyć włosy szamponem. Po takim kompresie włosy są błyszczące i dobrze się układają.

Glinkowa kąpiel:
Do wanny z wodą należy dodać 200 g glinki. Można kąpiel wzbogacić ulubionymi olejkami eterycznymi np. ylang-ylang, z drzewa różanego. Kąpiel powinna trwać 20 minut. Na koniec ciało spłukać pod bieżącą wodą. Skóra będzie odnowiona i odżywiona.

Skład glinki różowej:
  • krzem - 64,85 %
  • aluminium - 23,50 %
  • żelazo – 4,35 %
  • potas – 3,00 %
  • wapń – 0,55 %
  • magnez – 0,50 %
  • inne sole i mikroelementy – 0,17 %
Wielkość cząsteczek glinki wynosi 26 mikronów.


Glinka nie należą do drogich kosmetyków. Za 300 g zapłacimy 24 zł (po rabacie 22,80 zł). Kto nie lubi bawić się w przygotowywanie maseczek z sypkiej glinki może wybrać te w tubkach. Warto docenić dobroczynne działanie glinek na skórę.

Glinki do nabycia w Biolanderze – od koloru do wyboru!
Z moim kodem rabatowym ep-0882 5 % taniej!



13 stycznia 2012

Glinka glince nierówna

Charakterystyczną cechą glinek jest duża zawartość krzemu. Pierwiastek ten będący katalizatorem wielu reakcji metabolicznych szczególnie korzystnie działa na naszą skórę. Z tego powodu glinki znajdują zastosowanie w leczeniu wielu problemów skórnych (trądzik pospolity i różowaty, stany zapalne, owrzodzenia, obrzęki, choroby bakteryjne i grzybicze). Krzem wzmacnia nasze paznokcie i włosy. Pozytywnie wpływa na stan naczyń krwionośnych uszczelniając ich ścianki. Reguluje czynności gruczołów łojowych i regeneruje tkanki, polepsza ich odżywianie i ukrwienie. Krzem wpływa na dobry wygląd skóry.


Glinki dzięki zawartości krzemu działają na skórę regenerująco i stymulująco. Właściwości antybakteryjne oraz zdolność absorbowania z powierzchni skóry zanieczyszczeń szczególnie korzystnie wpływa na cery trądzikowe.
Właściwości lecznicze glinek zależą od złoża. Glinki wydobywane są z wnętrza ziemi z głębokości od około 20 do ponad 70 metrów. Najcenniejsze są glinki zielone, pochodzące z najgłębszych pokładów. Działają one silniej od innych glinek. Z tego powodu nie służą dobrze wrażliwszym typom skór. Właściciele delikatnych cer powinni więc wybierać raczej glinki białe, czerwone lub różowe, które działają łagodniej.
Maseczki glinkowe i okłady każda z nas może przygotować sobie w domowym zaciszu.
Co się kryje za kolorami?
Barwa glinek zależna jest od obecnych w niej minerałów. Inny skład chemiczny poszczególnych glinek warunkuje również ich różne działanie.
Glinka zielona pochodzi ze skał krzemionkowo-aluminiowych. Jest wyjątkowo bogata w makro i mikroelementy m.in. związki krzemu, magnezu, fosforu, potasu, sodu. Ma świetne właściwości absorpcyjne, antybakteryjne, ściąga pory skóry, przyspiesza procesy gojenia się stanów zapalnych. Dodatkowo działa odżywczo. Dostrcza skórze całe bogactwo pierwiastków. Glinka ta ma najsilniejsze działanie ze wszystkich rodzajów glinek. Polecana jest szczególnie do pielęgnacji cery łojotokowej, tłustej. Leczniczo glinkę tą w postaci okładów można stosować na złamania, zwichnięcia, obrzęki. Świetnie działa w zabiegach na cellulit i ujędrniających.

Glinka biała zawiera krzem, żelazo, potas, magnez, tytan, sód, wapń, duże ilości glinu. Działa łagodnie, koi skórę i uspokaja.Dobrze więc służy cerom suchym, wrażliwym, ze skłonnościami do powstawania zmarszczek. Łagodnie ściąga pory, wspomaga gojenie się ran i stanów zapalnych. Jak każda glinka odświeża, odżywia i wygładza skórę oraz poprawia mikrokrążenie skórne. Może być stosowana przy rozszerzonych naczynkach.

Glinka czerwona jest bogata w krzem, aluminium, żelazo, potas, magnez, wapń i mangan. Szczególnie dobrze działa na skórę wrażliwą - tłustą i mieszaną, z rozszerzonymi narzynkami krwionośnymi. Wspomaga leczenie trądziku różowatego i wzmacnia naczynia krwionośne. Odświeża i wygładza, działa odżywczo, absorbuje ze skóry zanieczyszczenia i toksyny, łagodnie ściąga pory.
Glinka żółta przypomina składem czerwoną glinkę, ale zawiera więcej żelaza, co wzmacnia jej właściwości regeneracyjne. Żelazo niezbędne jest do prawidłowej budowy komórek skóry, włosów, paznokci. Glinka ta korzystna dla cery mieszanej.
Zarówno glinka czerwona jak i żółta szczególnie polecane są do pielęgnacji skóry dojrzałej.


Glinka różowa stanowi połączenie dwóch rodzajów glinek, czerwonej i białej. Polecana jest do pielęgnacji delikatnej i skłonnej do alergii skóry ze względu na szczególnie delikatne, kojące działanie.



Stosowanie glinek jest bardzo proste. Wystarczy opowiednią ilość glinki rozmieszać z wodą do konsystencji papki i już mamy maseczkę gotową.
Duży wybór glinek i gotowych maseczek znajdziemy w Biolanderze.
Z moim kodem rabatowym ep-0882 5 % taniej!

3 grudnia 2011

Zupełnie inna glinka rhassoul

Kiedy zobaczyłam w ofercie Biolandera glinkę rhassoul o zapachu geranium z firmy Charme d'Orient, pomyślałam, że glinka ta nie różni się od tych rhassoulów, które stosuję. Glinka jak glinka. Zaintrygował mnie jednak zapach geranium. Lubię ten charakterystyczny kwiatowy zapach olejku geraniowego. I to przesądziło o zakupie glinki.
Z glinką rhassoul zaprzyjaźniłam się na dobre. Pisałam już kiedyś na jej temat. 

Dla przypomnienia:
Rhassoul od wieków stosowana jest w celach kosmetycznych przez mieszkańców Afryki Północnej i niektórych regionów Bliskiego Wschodu. Oryginalna nazwa glinki marokańskiej pochodzi od czasownika "rassala", co po arabsku znaczy "myć". Doskonale sprawdza się bowiem w codziennej higienie i pielęgnacji ciała.
Glinka ta najczęściej ma postać p
roszku lub płatków. Rhassoul po wymieszaniu z wodą przybierają postać błota. Bogate jest ono w magnez, krzem, potas, wapń, żelazo, glin, miedź, lit, cynk. Posiada właściwości myjące i odtłuszczające. Zapobiega wysuszaniu się i łuszczeniu skóry, poprawia jej elastyczność i strukturę. Działa matująco i odświeżająco. Doskonale pielęgnuje wrażliwą i trądzikową skórę.
Rhassoul od Charme d'Orient różni się jednak od glinek stosowanych przeze mnie do tej pory. Najczęściej wybierałam glinkę w postaci płatków.


Ta dla odmiany jest drobniuteńkim pudrem. Jest wyjątkowo delikatna. Zawdzięcza to, jak pisze producent, zmiękczeniu płatków glinki rhassoul wodą pomarańczową. Zapach glinki jest świeży i delikatny. Takie jest połączenie wody pomarańczowej i kwiatowego zapachu genanium.
Z reguły do przyrządzenia maseczki używam pachnących hydrolatów, różanego lub z gorzkiej pomarańczy. Do tej glinki używam samej wody mineralnej. Robię z niej maseczkę na twarz i ciało. Lubię we własnej łazience stworzyć namiastkę hammamu. Kosmetyki Charme d'Orient są do tego stworzone.

Savon noir tej firmy już Wam opisałam. Dzisiaj przyszedł czas na kilka słów o glince rhassoul. Prawdziwy hammam nie obejdzie się bez namaszczania pachnącymi olejkami.
Zapraszam do odkrywania piękna z kosmatykami Charme d'Orient.
Te ekskluzywne kosmetyki do nabycia tylko w Biolanderze!
Z moim kodem rabatowym ep-0882 % taniej!

26 września 2011

Hammam – Glinka Beloun

Powróćmy do hammamu...
Poznaliśmy już dobrodziejstwa płynące ze stosowania glinki rhassoul. Tak jak rhassoul nakłada się głównie na ciało, tak beloun nakłada się na włosy.

Glinka Beloun pochodzi z Syrii.
Od tysiącleci ta czerwona glinka stosowana jest przez Nomadów do oczyszczania ciała i mycia głowy. Zawiera unikatowe bogactwo magnezu, krzemu i wapnia, posiada nadzwyczajne właściwości detoksykujące, dotleniające, kojące i wygładzające. Tradycyjna beloun zawiera w swoim składzie oprócz czerwonej glinki także rumianek, płatki róż, oraz olejki (herbaciany, z czarnuszki, oliwę z oliwek). Kosmetyk ten hamuje rozdwajanie włosów. Wzmacnia cebulki, ma działanie przeciwłupieżowe. Nadaje włosom orientalny zapach. Dzięki glince włosy stają się miękkie i lśniące, łatwo się rozczesują. Beloun zupełnie ich nie obciąża.

Początkowo przy jasnych włosach obawiałam się stosowania tej czerwonej glinki. Stach przed przyciemnieniem włosów był zupełnie nieuzasadniony. Staram się nakładać przygotowaną odżywkę - balsam przynajmniej raz w tygodniu.


Potrzebujemy:




Przygotowanie:

Dwie łyżeczki glinki beloun mieszam z czterema łyżkami wody rumiankowej. Następnie dodaję kilka kropel olejku z czarnuszki. Zostawiam na 15 minut. Jeśli balsam jest zbyt gęsty dodaję odrobinę wody. Tak przygotowany dość płynny balsam – odżywkę nakładam na mokre włosy. Pozwalam balsamowi swobodnie ociekać po włosach. Delikatnie masuję skórę głowy, aby także chłonęła dobrodziejstwa tej odżywki. Nakładam beloun podczas kąpieli w wannie. Po kwadransie myję włosy jednym z szamponów Alepii. I gotowe! Włosy po kilku takich zabiegach są mocniejsze. Dobrze się także układają. Wiem, że zastosowanie gotowej odżywki byłoby o wiele wygodniejsze. Ja wybieram jednak w 100 % naturalny kosmetyk. Ten dodatkowy kwadrans poświęcony włosom procentuje ich naturalnym pięknem.

Glinka beloun, woda rumiankowa oraz olej z czarnuszki do nabycia w  Biolander

Z kodem rabatowym ep-0882 – 5 % taniej.

22 września 2011

Hammam – oczyszczanie glinką Rhassoul

Powróćmy do hammamu....

                                                                                   
Oczyściliśmy już ciało przy użyciu czarnego mydła. Czas na następny etap - oczyszczanie glinką Rhassoul. Nałożymy ją na całe ciało przed wejściem do sali parowej.

Czym jest ta tajemnicza glinka?
Jedyne znane na świecie pokłady glinki Rhassoul występują we wschodniej części Maroka, na skraju średniego Atlasu w dolinie rzeki Wadi Muluja (fr. Oued Moulouya) około 200 km od miasta Fez.

Glinkę Rhassoul, Rassoul, Ghassoul, bo tak jest nazywana, wydobywa się metodą tradycyjną w podziemnych korytarzach kopalni.

Bryły glinki marokańskiej pakuje się w plastikowe worki, co chroni ją przed zabrudzeniem.
W Fezie znajdują się zakłady przetwarzające glinkę.
Glinka jest sortowana, poddawana sterylizacji, płukana w celu usunięcia zanieczyszczeń, suszona na słońcu lub w piecach. Tak przygotowana przewożona jest do młynów. Glinka sprzedawana jest w postaci proszku lub płatków.
Rhassoul jest częścią „kultury Hammam " w taki sam sposób jak czarne mydło, rękawica kessa czy olej arganowy.

Od wieków stosowana jest w celach kosmetycznych przez mieszkańców Afryki Północnej i niektórych regionów Bliskiego Wschodu. Oryginalna nazwa glinki marokańskiej pochodzi od czasownika "rassala", co po arabsku znaczy "myć".
Doskonale sprawdza się bowiem w codziennej higienie i pielęgnacji ciała.
Proszek lub płatki Rhassoul po wymieszaniu z wodą przybierają postać błota. Bogate jest ono w magnez, krzem, potas, wapń, żelazo, glin, miedź, lit, cynk. Posiada właściwości myjące i odtłuszczające. Zapobiega wysuszaniu się i łuszczeniu skóry, poprawia jej elastyczność i strukturę. Działa matująco i odświeżająco. Doskonale pielęgnuje wrażliwą i trądzikową skórę.



Moja maseczka z Rhassoul:
Potrzebujemy:
- Rhassoul
- ciepła woda









Przygotowanie Rhassoul:

Do szklanego naczynia wsypuję dwie łyżki Rhassoul.

Stopniowo dodaję  dwie łyżki wody z kwiatów pomarańczy oraz ciepłą wodę.

Pozostawiam na 10-15 minut. Glinka pęcznieje. Jeśli jest zbyt gęsta dodaję jeszcze odrobinę wody. Na koniec dodaję kilka kropek oleju arganowego. Następnie nakładam cienką warstwę na twarz i ciało. Z takim błotnym kompresem relaksuję się w pachnącej kąpieli. Po 15 minutach delikatnie masuję twarz i ciało, aby zmyć glinkę.
Różnicę widać od razu! Skóra jest oczyszczona, jedwabista i przyjemna w dotyku.

Wszystkie potrzebne kosmetyki nabyłam w Biolanderze.

Polecam - z moim kodem rabatowym ep-0882 - aż % 5 taniej!

Za kilka dni będę miała okazję wypróbować NOWOŚĆ Z BIOLANDERA firmy Charme d'Orient.


Podzielę się wrażeniami!


LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...