22 kwietnia 2012

W hammamie pachnie eukaliptusem ... czyli o savon noir Charme d'Orient

Zanudzam Was pewnie opisami coraz to nowszego savon noir. Czarne mydło urzeka prostotą. Cóż nowego można więc dodać do tego prostego i skutecznego kosmetyku? To prawda. Savon noir nie wymaga ulepszeń i dodatków, no może poza zapachami. Jest skuteczne w prostocie swojego składu.



Nie wyobrażam sobie pielęgnacji ciała bez tego orientalnego kosmetyku. Z drugiej strony nie potrafię przywiązać się do jednego tylko produktu. Kiedy tylko zobaczę nową markę, kupuję. Wypróbowałam już kilka różnych savon noir. Gdybyście zapytali mnie o to, które jest najlepsze nie odpowiedziałbym Wam. Próbowałam już tych najprostszych, klasycznych w składzie (Alepia), tych wzbogaconych w miód i piękny zapach (Feniqia), z glinką rhasoul (Alepia), z eukaliptusem (La Maison de Savon du Marseille) i savon noir w płynie (Charme d'Orient). Różnią się od siebie, ale efekt dają ten sam – piękną, zadbaną skórę.



Kosmetyki Charme d'Orient gościły już w moich notkach. Bardzo lubię tę markę. Systematycznie powiększam kolekcję. Mam jeszcze masło karite o zapachu daktyli i fig oraz olejek do masażu o różanym zapachu. Wróćmy do eukaliptusowego savon noir.

Służy ono do głębokiego oczyszczania skóry. Ten znany na całym świecie kosmetyk o wprost magicznych walorach pielęgnacyjnych dla naszego ciała, oczyszcza skórę z martwych komórek, toksyn, zanieczyszczeń choć nie zawiera w sobie żadnych drobinek. Savon noir jest wyjątkowo delikatne i skuteczne zarazem. Skóra przy systematycznym stosowaniu staje się miękka, odżywiona, promienna. Jednym słowem piękna. Savon noir jest odpowiednie dla wszystkich rodzajów skóry.
Zapach pełni funkcję aromaterapeutyczną. Olejek eukaliptusowy działa przeciwbakteryjnie i przeciwwirusowo. Pomocny jest we wszelkich infekcjach górnych dróg oddechowych. Działa przeciwzapalnie i przeciwbólowo. Daje dobre efekty przy masowaniu sforsowanych mięśni. Przyjemny i łagodny zapach działa odświeżająco. Stosując savon noir z eukaliptusem musimy uważać, aby nie dostało się ono do oczu. Jeśli raz spróbujecie savon noir zawsze będziecie do niego wracać.
Polecam Wam ten kosmetyk
Kupicie go w Biolanderze
Z moim kodem rabatowym ep-0882 5 % taniej!


12 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. jest w czym wybierać, jeśli nie to, to może inne...

      Usuń
  2. to prawda, jak się raz spróbuje to zawsze savon noir musi już być w łazience

    OdpowiedzUsuń
  3. Potwierdzam. Ja też z Savon Noir, takim lub innym się nie rozstaję.

    OdpowiedzUsuń
  4. zapraszam do mnie na mały konkurs kosmetyczny: http://hooope-dieslast.blogspot.co.uk/2012/04/outfit-konkurs.html :)

    OdpowiedzUsuń
  5. jeszcze ni używałam, ale zapowiada się ciekawie:) Pozdrawiam i zapraszam do siebie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Już dawno jestem u Ciebie. Savon noir polecam. Ale uwaga - silnie uzależnia :)

      Usuń
  6. A ja nie miałam takich mydeł jeszcze, także mnie zadziwiają ;-), na plus opakowanie, które potem można wykorzystać ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już mam pomysł na wykorzstanie opakowania.

      Usuń

Zostaw ślad po sobie... Będzie mi miło przeczytać. Jeśli chcesz zapytać - pytaj. Chętnie odpowiem.

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...