Nie rozpieszcza nas Pani Wiosna, nie rozpieszcza! Mamy kwiecień kojarzący się z ciepłymi promieniami słońca budzącymi przyrodę do życia, świeżą zielenią młodych listków, tulipanami, narcyzami... Pomarzyć można! Za oknem raczej styczeń. Zimny i biały.
Taka nieprzyjemna pogoda skłania mnie do tego, aby sięgać po olejki eteryczne i w ten sposób poprawiać sobie nastrój i odporność organizmu. Do łask powrócił olejek eukaliptusowy. Cenię go za przeciwwirusowe właściwości, za to, że zwalcza mikroby, ułatwia oddychanie. Chętnie sięgam po kosmetyki mające w swym składzie właśnie ten olejek. W połączeniu z mięta pieprzową olejek eukaliptusowy podwyższa sprawność umysłową oraz zdolność do skupiania się, a jednocześnie odpręża zarówno fizycznie, jak i psychicznie.
Odprężenie fizyczne daje także pachnąca eukaliptusem kąpiel. Czasami do wanny dodaję 10 - 15 kropli olejku eukalitusowego rozcieńczonego w oleju ze słodkich migdałów. Czasami używam tylko pachnącego eukaliptusem mydełka.
Eukaliptusowe mydełko ma Feniqia słynąca z umiłowania zapachów. Firma ta za swoje motto przyjęła dawne powiedzenie, iż to zapachy są przyjemnością dla duszy.
A samo mydło? Zostało wyprodukowane według tradycyjnej receptury. Wykorzystano najlepsze oleje. Użyto oliwy z oliwek z pierwszego tłoczenia na zimno. Olej kokosowy ma za zadanie dopieścić skórę poprzez jej maksymalne nawilżenie. W mydełku zatopiono liście eukaliptusa.
Podoba mi się barwa tej malutkiej kosteczki. Delikatna zieleń przenika w ciepłą żółć. Charakterystyczny zapach z nutą trawy wyjątkowo relaksuje.
Mydło to nie zawiera żadnych sztucznych barwników, ani konserwantów.
Używanie tego mydła to prawdziwa przyjemność. Delikatnie pielęgnuje skórę.
Kąpiel z użyciem tego mydełka działa niczym seans aromaterapii. Wirusy nie mają szans nawet w taką niepogodę.
Po pachnące mydełka od Feniqii zapraszam do Biolandera!
Zakupy z moim kodem rabatowym ep-0882 – 5 % taniej!
Fajne mydelka; ]]
OdpowiedzUsuńale super wygląda to eukaliptusowe mydełko zreszta te dwa też....:)a pogoda to fakt nie rozpieszcza nic a nic
OdpowiedzUsuńTe dwa pozostałe - to amber - pisałam już o nim i z kwiatem pomarańczy. Uwielbiam te pachnące kosteczki.
UsuńSuper te mydełka, a pogoda rzeczywiście straszna :/
OdpowiedzUsuńUwielbiam mydełka Feniqia. Cieszą oko i zmysły, zwłaszcza w tak ponure dni jak teraz.
OdpowiedzUsuńCiekawie wygląda to mydełko :)
OdpowiedzUsuńBrzmi fajnie. Pewnie jest genialne na upały. Miałam mydełko z olejkiem euakliptusowym z Lusha i na ciepłe miesiące było bardzo fajne
OdpowiedzUsuńLusha nie znam. A to rzeczywiście odświeża.
Usuńkuszące mydełko , ja zamówiłam moje pierwsze Aleppo
OdpowiedzUsuńA jakiej marki ? Alepię?
Usuń