4 listopada 2012

Bez róż ani rusz ... czyli o oliwkowo-różanym mydle Marius Fabre

Róża towarzyszy człowiekowi od zarania dziejów. Królowa kwiatów uchodzi za najstarszą i zarazem najbardziej tradycyjną roślinę uprawową ludzkości. Najstarsza znana ilustracja róży znajduje się na Krecie w pałacu Knossos, na "Fresku z niebieskim ptakiem" liczącym 3500 lat.
 


Safonie zawdzięczamy nazwanie róży królową kwiatów. Róże towarzyszyły biegowi historii od Grecji do Rzymu. Po czasach Karola Wielkiego przez stulecia róża przetrwała w klasztorach jako roślina lecznicza. Czasy wypraw krzyżowych na nowo odkryły różę. Do Europy wtedy zawitała pięknie pachnąca róża damasceńska. Pochodzi ona z Syrii. "Syria" znaczy prawie tyle co "kraj róż". Nie dziwmy się, że swym zapachem róża damasceńska podbiła całą Europę.
 
 
Moje serce róże podbiły już dawno. Każdego różanego mydełka muszę spróbować, zwłaszcza w jesienny szary czas. Tym razem sięgnęłam po Mydełko Eglantine Marius Fabre.
 
 
Tradycja mydeł pochodzących z mydlarni Marius Fabre sięga roku 1900. Południe Francji słynie z obfitości oliwy z oliwek oraz z soli Camarque. Nic dziwnego, że obfitość oliwy zaowocowała wspaniałymi oliwkowymi mydłami.
 
 
Mydlarnia Marius Fabre to historia czterech pokoleń, której punktem centralnym jest oczywiście mydło. Mydła Marius Fabre wytwarzane są wyłącznie z olejów roślinnych. Podstawą jest oliwa z oliwek. Nie ma w nich tłuszczów zwierzęcych,  barwników i parabenów.. Nie są testowane na zwierzętach.
 
 
Mydło różane bardzo delikatnie pachnie. Dobrze się pieni. Jest mydłem bardzo twardym. Nie ma więc tendencji do rozmakania w mydelniczce. Dodatek masła karite sprawia, że skóra jest delikatnie natłuszczona. Idealne dla całej rodziny.
Mydła te występują w kilku wariantach zapachowych. Ja wybrałam jeszcze jaśmin.
 
Mydła Marius Fabre do nabycia w Biolanderze
Zakupy z moim kodem rabatowym ep-0882 – 5 % taniej!
 
 

12 komentarzy:

  1. u mnie różane kosmetyki różane królują od dawna! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie tak jak napisałam "Bez róż ani rusz" :) Uwielbiam kosmetyki z różą w roli głównej ;)

      Usuń
  2. Ja jakiś czas temu dostałam naturalne tureckie mydełko oliwkowe z liściem :) Właśnie mi przypomniałaś, że nawet go nie przetestowałam! :) Zapraszam do siebie, dopiero zaczynam, ale mam nadzieję, że Cię zainteresuję :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja również uwielbiam różę, zakochałam się w niej na nowo odkąd zaczęłam używać naturalnych kosmetyków :) Mydełko wygląda bardzo ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podobnie było ze mną. DAwniej nie znosiłam takego zapachu. Pewnie dlatego, że był syntetyczny :)

      Usuń
  4. Też mam słabość do różanych kosmetyków:) A róże są moimi ulubionymi kwiatami:) Zaintrygowałaś mnie tym mydłem:) Zwracam uwagę na to, czy tego typu produkty są wolne od tłuszczów zwierzęcych:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mydełko bardzo ciekawe. Lubię zapach róży w kosmetykach.

    OdpowiedzUsuń

Zostaw ślad po sobie... Będzie mi miło przeczytać. Jeśli chcesz zapytać - pytaj. Chętnie odpowiem.

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...